Kwestia poufności i tajemnicy zawodowej to najczęstszy argument podnoszony przez przeciwników sztucznej inteligencji i chmury w branży prawniczej. Strach przed „dyscyplinarką” jest silny, jednak eksperci alarmują: wielu mecenasów od lat łamie zasady bezpieczeństwa, żyjąc w całkowitej nieświadomości mechanizmów działania współczesnego oprogramowania.
Rozważania nad poufnością modeli LLM stają się wręcz anegdotyczne, gdy uświadomimy sobie, jak wygląda technologiczna codzienność wielu kancelarii. Tysiące prawników do dziś korzysta z darmowych skrzynek pocztowych np. w domenie Gmail. Akceptując regulamin, dobrowolnie zgadzają się na skanowanie treści e-maili i dokumentów pod kątem profilowania reklamowego – co stanowi rażące naruszenie poufności i tajemnicy zawodowej. Kolejnym mitem jest unikanie technologii chmurowych. Niektóre kancelarie deklarują twardy sprzeciw wobec chmury, pracując jednocześnie na usługach typu Office 365. Warto mieć na uwadze, że narzędzia takie jak Copilot osadzone w środowisku Microsoftu mają potencjalnie dostęp do wszystkich plików i dysków OneDrive i rozmów na komunikatorach. Narzędzi AI nie należy się bać, ale należy stosować je mądrze – na rynku funkcjonują już np. specjalne programy desktopowe (jak beznazwisk.pl), które skutecznie anonimizują dokumenty przed wysłaniem ich w sieć.
Młode pokolenie traci prawniczą intuicję
Wpływ technologii uderza jednak nie tylko w systemy operacyjne, ale również w umysły samych prawników. Wśród aplikantów i młodych adwokatów rośnie zjawisko ślepego zaufania do sztucznej inteligencji. Ponieważ AI często dostarcza bardzo poprawne odpowiedzi, młodzi tracą naturalną, prawniczą intuicję i czujność. Stają się niezdolni do podejmowania samodzielnych decyzji bez cyfrowego wsparcia, zakładając z góry nieomylność maszyn (podobnie jak bezrefleksyjne ufanie wynikom z Google). To właśnie brak tej czujności może w przyszłości prowadzić do poważnych błędów merytorycznych.
Rezygnacja z legaltechu to zawodowe samobójstwo?
Odwracanie się od innowacji to nie jest dobre rozwiązanie. Bartłomiej Majchrzak – ekspert z 15-letnim stażem w transformacji cyfrowej branży legal przypomina, że transformacja w kierunku dyskietek na pendrive’y i chmurę zajęła rynkowi dobre 10 lat, a zamknęła ją dopiero pandemia COVID-19. Rozwój AI postępuje znacznie szybciej. Prawnicy, którym do emerytury pozostało niewiele czasu, prawdopodobnie przetrwają na rynku bez wdrażania nowoczesnych systemów. Dla osób, które mają przed sobą dekady pracy zawodowej, zignorowanie technologii i omijanie etapu jej testowania oznacza jednak stopniowe „zawodowe samobójstwo”.